Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

niedziela, 2 czerwca 2013

Bielutkie, szydełkowe rozetki...czyli prawie koronki:)

Z tak cieniutkiego i bieluchnego kordonka szydełkowałam ostatnio chyba 28 lat temu...
wstawki do swojej bluzeczki maturalnej:) 
Ale o tym innym razem.


Teraz dostałam nie lada zadanie, zrobić rozetki podobne do pewnych serweteczek,
 których byłam w posiadaniu, 
oraz innych,
których wzór już znacie z chust szydełkowych.


Przyzwyczajona na co dzień do grubego szydełka i  włóczki, 
jakoś nie umiałam się przestawić,
ale po  modyfikacjach wzoru i kilku próbnych kwiatkach...
udało się wszystko dopasować na konkretny wymiar 7 cm:)
Misterna i troszkę mozolna praca, z każdym następnym kwiatuszkiem cieszyła mnie coraz bardziej.


Być może zrobię sobie taki rozetki do bluzki...albo co:))

Pozdrawiam Was słonecznie u mnie;)

11 komentarzy:

  1. Krysiu, rozetki cudne!!!!!!! daj mi sygnał na mój nr podany w @, koniecznie potrzebuję z Tobą pogadać :-)***

    OdpowiedzUsuń
  2. Krysiu, rozetki jak marzenie !!!!!!!!! :)
    Dziękuje i pozdrawiam Iwona

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne koroneczki :)
    Jednak twierdzę że masz więcej niż jeden komplet rąk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rucianko, mam jeden komplet, nieco już niedomaga...ale nie podddaję się;)
      Ale przydałyby się jeszcze ze dwa komplety:)

      Usuń
  4. Śliczne rozetki, ale ja już od samego patzrenuai jestem zmęczona, haaa..haaa. Nie dałabym rady takiej drobnicy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Azalio, są jeszcze cieńsze..:)jak wiesz kordonki.
      Na początku było mi trudno, ale jakoś ...jakoś;)

      Usuń
  5. Masz Ty Krysiu pokłady świętej cierpliwości, oj masz ...
    Śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,
      staram się miec, wytrenowałam w PRL- u w kolejkach:))
      bynajmniej nie szydełkowanie...:) ale cierpliwośc.
      Ale dziś, gdyby były takie czasy, brałabym szydełko:))

      Usuń