Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

wtorek, 18 marca 2014

Narzuta bawełniana dla duuuużej dziewczynki i babuszki:)


Już dość dawno temu zrobiłam narzutę z poduszką ,
dla dzieciątka, które jeszcze się nie narodziło.
Minęło sporo czasu...i napisała do mnie Monika z prośbą o jej powiększenie,
bo łóżeczko już całkiem spore, podobnie jak Jej córeczka;)



Oczywiście zgodziłam się ochoczo...i na tym mój zapał po pewnym czasie się skończył. 
A to z tego powodu, że tło zrobiłam z bawełny Virginia,
która jest "nie do dostania" już w sieci i sklepach-
bo rodzima fabryka nie istnieje.
Sprułam początkowo tylko łączenie narzuty, by wpleść wkoło całkiem nowe kwadraty.
Kombinowałam z podobną w  grubości, białą bawełną, by  jakoś to miało ręce i nogi. 
Był wieczór, wydawało się ok. 
Ale rano, no nie....różnią się odcieniem:(!
trzeba spruć całe tło i zrobić na nowo. 
Mało tego, sprułam, a potem rozdzielałam podwójną nitkę Virginii,
by połączyć ją z jedną, nową, białą. 
Teraz jestem zadowolona.



Narzuta wyszła zupełnie inna, choć podobna;),
 kółeczka jak wiecie robię z tego co mam w domu, są to różne rodzaje bawełny.
Podsumowując, była narzutka z 66 kwadratów, teraz jest ich 112.


Jak dostanę zdjęcia małej, zadowolonej dziewuszki z kocykiem, 
to się na pewno pochwalę:)
Dziś w roli modelek babuszki, ostatnio upolowane,
nadgryzione zębem czasu i historii. 


Może nie jest to dziś najszczęśliwszy symbol radości, 
ale przecież nie wolno myśleć samymi stereotypami.


8 komentarzy:

  1. Piękna !!!
    Matrioszek zazdroszczę ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja!!!! Przepiękna. Kiedy ja zrobię tyle kwadratów??? Na pewno nie tak prędko.:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam cierpliwość (narzutę również), nie wiem czy zdobyłabym się na takie dzieło! :)) pozdrawiam, a.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam samozaparcie i determinacje! jak to mówią - szacun ;)
    ja uwielbiam zamykać świat w kwadratach i jestem pełna uznania dla Twoich prac. Do matrioszek mam słabość - przypominają mi babcię, u której się nimi bawiłam... no i to taka prawdziwa zabawka - w każdej kobietce mieszka sto innych ;) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. podziwiam ogrom Twojej pracy! efekt cudowny! wielkie brawa!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Narzutka dużo pracy kosztowała, ale prezentuje się świetnie:))

    OdpowiedzUsuń