Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

piątek, 13 lutego 2015

Kolorowe, neonowe, skarpety:)



Dostałam od Ani, zupełnie  niespodziewanie, 
ogromny wór włóczek- za co bardzo dziękuję;)




A wśród nich były i takie melanżowe, raczej skarpetkowe:)


Połączyłam ją z zieloną, błękitną i białą wełną  i oto co wyszło:)




Skarpety są cieplutkie, rozmiar 38-39 
i nie mają właściciela:)

sobota, 7 lutego 2015

Wełniane skarpety z celtyckim warkoczem:)

Te skarpety zaczęłam tuż przed świętami, ale niestety, 
nie dane mi ich było szybko skończyć.


Już w tym roku, zrobiłam spokojnie drugą skarpetę, 
ale na odmianę komp zaszwankował, więc zdjęcia dopiero teraz. 
Zrobiłam je z cienkiej, podwójnej wełny, tradycyjnie norweskiej:)
w kolorze gołębio-szarym:)


Lubię ten motyw celtyckich plecionek, tu zrobiłam je troszkę  większe niż poprzednio.
Na zdjęciach są nieco nieforemne, 
bo nie były prane, ale zmiękną zdecydowanie po wypłukaniu w fajnym płynie;)


Na dokładkę , moje kolory nieba za oknem.


 Zachód słońca bywa u mnie bardzo kolorowy, 
poprzez zapylenie regionu.


 A na drutkach kolejne skarpety-w kolorze tym razem. 


Robią się prawie same:) gdy łączę przyjemne z pożytecznym:)
Buziaki, dla wytrwałych i słonka Wam życzę:)


środa, 4 lutego 2015

Wełniany sweterek dla kota;)



Witam Was po dłuższej przerwie.
Jak czytam Wasze blogi, jakiś dziwny czas nastał,
wiele blogerek pisze coraz rzadziej, wylogowując się do życia.
No ale nic, miało być o sweterku:)

Dostałam nietypowe zamówienie na sweterek dla chorego na nerki kotka. 
Chyba to spory kocurek, sądząc po wymiarach jakie otrzymałam  od Iwonki:)
Bardzo lubię takie wyzwania, które kiedyś tam miałam w planach,
ale zawsze coś pilniejszego zajmowało mi ręce. 
Teraz będę mogła zrobić spokojnie swoim kociakom gustowne wdzianka:)



Nie obyło się bez prucia, dół a właściwie połowę sweterka robiłam 3 razy. 
Moja kotka służyła za żywy model:)
Tył miał zakrywać plecki kota, a przód , taki modniejszy , krótszy. 
 Lalka, jako rasowa modelka, tym razem jednak nie była zadowolona.



Jej mina mówiła: 
"Jak mam w tym chodzic?, jakieś dziwne...:("
I tak z brzuchem prawie przy podłożu , chodziła zdezorientowana,
nie przejmując się moimi prośbami o dobrą minę;) w tej sesji.

Sweter ma wywijany golf, warkocze jedynie na plecach,
wycięcia na łapki wykończone ściągaczem.





Projekt:  mój ...nie bez problemów:) 
Włóczka; 100 % wełna, średniej grubości, norweska, kolor taki soczyście czerwony:)
Waga: 10 dkg.

Do miłego mili moi! 
Mam kilka skończonych prac do pokazania, 
bo choć wylogowałam się do innego wymiaru, 
niż normalne życie, to dziergam dalej.

wtorek, 6 stycznia 2015

Jaki był ten miniony, 2014 Rok - podsumowanie;)

Mam takie nieodparte  wrażenie, że był  dużo mniej pracowity niż 2013. 
W zeszłym roku nie zrobiłam na blogu podsumowania,
ale wiem, że pracy miałam o wiele więcej.
Ten rok był dla mnie mniej twórczy, spokojniejszy,
a jednak i tak się sporo zadziało:)


Na drutach: 
- chusta entrelac: 3 szt
- sweter: 1 szt
- czapka: 2 szt
- skarpety: 11 szt.



Szydełko wydziergało: 
- chusta; 2 szt.
- szal japoński: 2 szt
- poduszka kwadratowa: 2 szt.
- poduszka okrągła: 6 szt.
- mały kocyk dla dziecka: 1 szt
- narzuta dla dzieci patchwork: 3 szt 
- narzuta duża  patchwork: 1 szt - ale jaka!:) 
- pokrowiec na taboret: 1 szt.
- łapki do naczyń: 6 szt.
- serwetki malutkie, bawełniane; kilka
- serduszka: kilka
- kwiaty małe; sporo
- kwiaty bawełniane duże; sporo:)
- bawełniane kwadraty; bez przydziału:) - sporo.

Było też kilka  swetrów, skarpet  i chust nieskończonych,
więc policzę je sobie na ten zupełnie
Nowiutki Rok:)

Wam życzę wielu nowych projektów i twórczych wyzwań;)



poniedziałek, 29 grudnia 2014

Poświąteczne inspiracje;)

Czasem bywa tak, że zbieg zdarzeń przejdzie przez nasze życie całą chmarą. 
I tak było u mnie, tuż przed świętami,
kilka rzeczy odmówiło mi posłuszeństwa, w tym komputer i net. 

Jednak ta ciemna chmura za mną, święta minęły,
przed nami ostanie dni a właściwie godziny Starego Roku:)
W takich chwilach mojej ciszy na blogu, jak ta ostatnia,
Moi Wierni Czytelnicy
czuwają , piszą i podsyłają mi nowe inspiracje a to na druty,
a to na szydełko:)
Za wszystkie bardzo dziękuję!:)

Źródło - klik

Jakiś czas temu Irenka podesłała mi właśnię tę, radosną narzutę:) 

Prawda, że bardzo zakręcona i ciekawa?
Aż chce się złapać za szydełko i dziergać:)

Spokojnego końca Roku Wam życzę:) 

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Na szare, grudniowe dni- szare skarpety z warkoczem:)


Kolejne skarpety z norweskiej wełny:) 


Te zrobiłam nieco inaczej, pięta wyrobiona jest ściągaczem,
 by skarpety nie były takie gładkie i szare.


Tu na zbliżeniu widoczne jest, jaka to wełna, 
miękka i niezbyt mocno skręcona, delikatnie melanżowa. 

Dal porównania wielkości  moich skarpet; 
zdjęcie wszystkich trzech ostatnich:)


Na tym jeszcze nie koniec...:)

Polecam Wam również na prezenty:
 moje skarpety, chusty i szale, pod etykietą 
For sale:) - klik
Szare skarpety z tego posta są również do wzięcia od zaraz;) 
rozmiar 37-38,
zapraszam.

Dobrego dnia Wam życzę 
i dzięki że zaglądacie w ten zwariowany, 
przedświąteczny czas.

sobota, 13 grudnia 2014

Wełniane skarpety w paski- dla Renifera:)


Dziś skarpety nieco inne, w melanżowe, beżowo-brązowe  paski. 



Zrobiłam je z wełny typowo "skarpetkowej", 
oraz prawdziwej wełny 100% owczej, norweskiej. 
Jak widzicie, paski układają się lekko cieniowane, ale jest jeszcze coś:) 

Dopiero przy zdjęciach w dziennym świetle zauważyłam, 
że kolor tła w obu nieco się różni:)
Przy świetle wieczornym wcale tego nie było widać i byłam pewna,
 że jest to ta sama wełna:) bo i metki były identyczne.



Na szczęście obie grzeją tak samo:))



Zima dopiero jakby przed nami, więc jeśli chcecie posiadać podobne,
 zwariowane  skarpety,
 z prawdziwej wełny, piszcie proszę   na adres mailowy:)

Następne skarpety będą szare, czyli cdn:)

piątek, 12 grudnia 2014

Granatowe, wełniane skarpety z warkoczem:)



Po dłuższej przerwie, z przyczyn technicznych:( ,
mogę wreszcie opublikować te skarpetki.
Zrobiłam je  z grubszej wełny 100 %, norweskiej, mięsistej i miękkiej:).
Początkowo robiłam je jako męskie, 
bo i są większe niż zwykle, i dłuższe, kolor  taki jeansowy, 
ciemny, męski raczej:)



Jednak w końcu trafiły do Pani Małgosi,
 jako Mikołajowy, spóźniony nieco prezent:)
Mam nadzieję,  że dobrze posłużą na te zimne dni.


Dane techniczne: 
rozmiar 38-39, 
zużyłam ok. 10 dkg wełny, 
drutki chyba nr 3?

Następne niebawem, skarpetki oczywiście:))

piątek, 21 listopada 2014

Morskie mohery:)


Dostałam jakiś czas temu mały ale bardzo miły podarunek
 z morskimi moherami:)

Początkowo miałam w planie zrobić z nich szydełkowy szal kwiatowy, ale połączenie kilku odcieni błękitu i jednego cieniowanego motka tak mnie zauroczyło,
że pomyśłałam: 
..."dodam kilka swoich kłębuszków wrzosów i fioletów
i wyjdzie super lekki sweter- w paski:)"


Jak widzicie usiadłam do drutów,
na okrągło zrobiłam w jeden wieczór
coś tylko dla siebie:) 
na zimne dni. 
Na drugi dzień już nie byłam tak zachwycona,
bo uznałam, 
że jednak nie mam figury modelki:) 
a  moher dodaje objętości 
nie tylko samemu sobie;)



Sprułam i oddzieliłam ten jeden, cieniowany,
piękny motek. 
Szybko zrobiłam z niego coś zupełnie innego,
ale o tym w następnym poście:) 

Pozdrawiam zakręcone miłośniczki
włóczek i koloru:)

środa, 12 listopada 2014

Zwariowane skarpety w paski...czyli " Crazy striped socks":)

Skończyłam grubaśne skarpety na wielki mróz:)
Nadają się do botków, kozaczków i do spania również:)


Zrobiłam je z podwójnej wełny owczej,
z niewielką mieszanką akrylu
w kolorowych paskach. 
Ważą ok. 18 dkg.
Jest to mój nr 18:)


Tu na zdjęciach jeszcze przed praniem:),
później wyrównają się paseczki  i zmiękną ,
bo tak są nieco zgrzebne. 


A na drutkach już mam następne,  z wełny norweskiej,
średniej grubości, tym razem z warkoczem:)

Dziękuję Wam bardzo za komentarze
pod poprzednim postem:) 
Miło wiedzieć, że ktoś tu na mnie czeka:)