Parę zdjęć tyłów szydełkowych poduszek, kolorowych,
w stylu vintage.
A te kółeczka właściwie robię non-stop ;)
Układam w kolory tęczy, potem wybieram potrzebne do kocyka czy
poduszek.
Zdjęcia tradycyjne wieczorne,
bo korzystam jedynie z uprzejmości córki i jej aparatu tel.
Niebawem całe poduchy :)



Ależ u Ciebie kolorowo! Aż od razu weselej się robi od tych kolorów, szczególnie gdy za oknem szaro i ponuro :). Podziwiam Twoją cierpliwość do dziergania z elementów - mnie przeraża perspektywa łączenia ich w całość i chowania tej masy nitek. No, ale ja w ogóle do szydełka mam znacznie mniej cierpliwości niż do drutów :).
OdpowiedzUsuńBardzo piekne te kolory koleczek, pozdrawiam cieplo, ania
OdpowiedzUsuńale cudownosci :)
OdpowiedzUsuńAle kolorowo. Czekam na poduchy:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTe kolory przywołują wiosnę :) Czekam na poduchy w całości. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie wyglądają, czekam na całe poduchy! :)
OdpowiedzUsuńNieźle się namachasz:))) A za pamięci - podrzuć mi koszt za moje "cosie" od Ciebie, to jutro wyślę pieniążki:)
OdpowiedzUsuń