Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

czwartek, 24 marca 2011

Szydełkowanie, szycie, kawa z kotem...w słońcu:) czyli pocztówka z Katowic:)))








Już od dawna mam tyle pracy, że nie wiem w co ręce włożyć:))
I tak biegam od maszyny(szyjąc koperty gazetowe dla Was:) do szydełka, poprzez pranie, prasowanie, gotowanie, fotografowanie, mailowanie, wydawanie dyspozycji odnośnie poczty i zakupów- dla syna, wysłuchanie bieżących , szkolnych problemów córki- czyli samo życie głowy rodziny:)).

Kot - najstarszy domownik w moim zoo asystuje mi, gdzie tylko może.
Kawa wybornie smakuje w kubku od córki- z dedykacją: " dla odlotowej mamy":)).

Wpadła mi w ręce fajna włóczka- więc nie mogłam sie oprzeć i zaczęłam kolejną chustę.

Sezon okienny uważam za otwarty:), pranie wiatr suszy za oknem!:).
Ocieplają mi kawałek bloku, więc oprócz atrakcji słuchowych mam i wzrokowe:)
W związku z tym i ja spojrzałam dalej, niż na szydełko:)
I popatrzcie, jakie piękne niebo i słonko mam na Śląsku:))
Samoloty z Krakowa zawsze chętnie odprowadzam wzrokiem, co widać na zdjęciach.
Ale jest tam jeszcze coś....jakieś dobre duchy pewnie chciały być na moich fotografiach.

Pozdrawiam słonecznie z mojego okna:)

4 komentarze:

  1. ech...Katowice potrafią być ładne :))
    serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio nie moglam dodawac komentarzy na Twoim blogu, musialam dwa razy zrezygnowac, dzisiaj idzie bez problemu...hmmm...dziwne to troche :)
    Jak ja lubie ogladac Twoje kolorowe cuda i wytworki. Wszystko takie pelne energii, ciepla, barw ze zaraz sie czlowiekowi humor poprawia i czesto mam ochote nauczyc sie szydelkowac zeby zakosztowac tego luksusu, choc wydaje mi sie to trudne, ale ksiazke juz kupilam, moze moja glowa cos z tych fachowych opisow zrozumie :)
    O takich efektach jak Twoje to nawet nie marze, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja Sabinko mam odwrotne wrażenie, że się kręcę w kółko- ciągle w tych samych dwóch wzorach..:)) i nic się nowego nie uczę, tylko kolory zmieniam:))
    Dasz radę, to łatwe jest:)
    Nika, ja Katowic prawie nie znam, poza swoją "dzielnią":)) a mieszkam tu już 25 lat:)))
    Dzięki, że piszecie, zawsze to jakiś kontakt:)
    buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  4. slicznie tu u ciebie i tak KOLOROWO
    ja ma ogromny sentyment do Katowic
    pozdrawiam serdecznie
    Mcdulka

    OdpowiedzUsuń