
I byłaby taka, w jednym odcieniu stalowej szarości, gdyby nie fakt, że dwa motki nie wystarczyły, a włóczka już nie do zdobycia.
Miałam w domu jaśniejszą szarość i jasny popiel.

Troszkę było kombinowania, by starczyło na kwiaty, ale wyrobiłam do ostatniej nitki:) i się udało.
Chusta jest duża, ale lekka.

Dane;
- włóczka; akryl Malwa, Kotek i nie wiem co:)
- waga; ok 30 dkg
- wymiary; szerokość w ramionach 205 cm, wysokość; 115 cm
Czyli można się swobodnie nią owinąć i na wiosnę...lato, jesień i zimę;)
A ja lecę szydełkować i kibicować dalej, piłka mnie wciągnęła bez reszty,
jak w latach 70-tych!:)),
gdzie idolem małej dziewczynki był Boniek i Lubański!
Mamy wspaniałą drużynę, więc trzymajmy kciuki!
Cudna chusta, fajnie wygląda w tych kolorkach :))
OdpowiedzUsuńPiękna chusta :-)
OdpowiedzUsuńŚlicznie dobrane kolory.
Idealnie.
Podziwiam Cię szczerze.
Pozdrawiam serdecznie.
jak cudna chusta- idealna!!!
OdpowiedzUsuńChusta sliczna i chyba moze nawet lepiej ze dodalas inne odcienie, te szydelkowe motywy kwiatow dodaja jej wiele uroku...
OdpowiedzUsuńO ja tez w tamtych latach bylam wielka fanka pilkarzy, do moich ulubiencow nalezal Gadocha i Gorgon:) Pozdrawiam
Efekt super, chusta świetna :))
OdpowiedzUsuńcudna chusta...bardzo jej te szarosci pasuja...pozdrawiam ania
OdpowiedzUsuńPiękna chusta, też kibicuję, zatem pozdrawiam i biegnę:)
OdpowiedzUsuńJesteś niesamowita - piękna chusta, po prostu!
OdpowiedzUsuńWow. Elegancka! Ale mam zaległości.
OdpowiedzUsuń