Kolejny entrelac zaczęłam na drutach ...
w ramach poprawy humoru.
w ramach poprawy humoru.
Wchodzę do pasmanterii, po zwyczajną,
szarą włóczkę do pracy szydełkowej...
i widzę ten melanż :)
Za ladą stoi miły Pan, bo Pani, która jest już uodporniona na moje zachwyty:) ma urlop.
Nie mam dużo kaski, więc wychodzę z jednym motkiem, na razie...
Dodatkowo i gratis, no może za uśmiech:)
zostałam niespodziewanie potraktowana jak w czasach PRL-u,
co napełniło mnie lekkim rozrzewnieniem:)
co napełniło mnie lekkim rozrzewnieniem:)
Pan schował mi pod ladą dwa ostatnie, inne, upatrzone motki,
w kobiecych odcieniach,
do czasu, aż się pojawię:)
Wiec niebawem pokażę Wam nowe cieniowane kolorki :)
Inne kobietki kupują sobie szminkę, super buty lub ciuch, idą do fryzjera, a ja...
kolorowy, wełniany motek:)
Gdy kiedyś dojdę do tego etapu w życiu, że zacznę sama farbować wełnę,
będę chyba najszczęśliwsza na świecie!
Na razie testuję jednak gotowe melanże- ten uwiódł mnie całkowicie:)
Wrzosy, maliny, korale, róże,
czyż są inne bardziej kobiece kolory?
Tu wyrobiłam jeden motek- tak w nagrodę dla samej siebie za to,
że się staram...:)
I naprawdę, robi się samo, bo kolor i odcień szybko się zmienia -
więc zaspokaja moją niecierpliwą ciekawość:)
Dobrego, barwnego tygodnia Wam życzę;)
Dobrego, barwnego tygodnia Wam życzę;)



piękne zestawienie kolorów :)
OdpowiedzUsuńKrysiu, piekne toco robisz. Posłałam Ci maila.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPięknie wygląda:)
OdpowiedzUsuńWitaj, ù
OdpowiedzUsuńbarddddddddzo piekne kolory i Twoja praca, super chusta, pozdrawiam cieplutko, buzaiki ,ania
cuuuudo!!!
OdpowiedzUsuńKolorki w sam raz na tą deszczową porę :).
OdpowiedzUsuńMMMmmm, jakie malino-śliweczki:))) Miałam kiedyś podobny zestaw kolorów w sweterku z moheru, z tym,że pasma układały się nie cieniami, tylko w prązki pomieszane ze sobą, takie misz-masz :)))
OdpowiedzUsuńsuper sprawa:)
OdpowiedzUsuńświetne kolory!:)