Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

piątek, 26 września 2014

Zgrzebna, norweska wełna... i co dalej? :)

Mam taką wełnę, 
owcza, przędziona z 2 lub 3 nitek, 
zgrzebna, czyli trochę gryzie;)
Wypróbowałam ją szydełkiem
w ażurowych kwadratach. 


Jednak nie mam ostatecznego pomysłu,
co z niej zrobić , bo narzuta,
czy sweter na wierzch i ostrą zimę, 
to tylko  dla tych, 
którzy lubią zgrzebnośc
i umiarkowaną szorstkość.
Jeden szary kwadracik wyprałam delikatnie,
 nieco zmiękła, jakby mniej gryzie,
ale jednak to wełna:)
Zrobiłabym i skarpetki, ale chyba tylko
z adnotacją- 
"lecznicze
czyli gryząc, jednocześnie  
rozgrzewają 
i pobudzają receptory naszego ciała":))


A może Wy macie jakiegoś pomysła
dla mnie na tą wełnę, 
bo mam jej sporo;)

Pozdrawiam Was
jesiennie,
życząc duużo optymizmu,
również   sobie:)

3 komentarze:

  1. Polecam już nie tobie pierwszej, ale w moim przypadku zadziałało. Wymoczenie w mieszance odrobiny wody i odżywki do włosów działa. Wypróbuj! Może na tą zgrzebność też zadziała :) i narzuta będzie mimo wszystko fajna, bo innego pomysłu jakoś nie mam :/

    OdpowiedzUsuń
  2. A moze by tak poncho z kwadratow na zime, wygodne i cieple,pozdrawiam, ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Może dywanik, na zimę pod nóżki przy ulubionym fotelu rozgrzeje w razie potrzeby można złożyć i przykryć stópki :) Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń