Mam taką wełnę,
owcza, przędziona z 2 lub 3 nitek,
zgrzebna, czyli trochę gryzie;)
Wypróbowałam ją szydełkiem
w ażurowych kwadratach.
Jednak nie mam ostatecznego pomysłu,
co z niej zrobić , bo narzuta,
czy sweter na wierzch i ostrą zimę,
to tylko dla tych,
którzy lubią zgrzebnośc
i umiarkowaną szorstkość.
Jeden szary kwadracik wyprałam delikatnie,
nieco zmiękła, jakby mniej gryzie,
ale jednak to wełna:)
Zrobiłabym i skarpetki, ale chyba tylko
z adnotacją-
"lecznicze
czyli gryząc, jednocześnie
rozgrzewają
i pobudzają receptory naszego ciała":))
A może Wy macie jakiegoś pomysła
dla mnie na tą wełnę,
bo mam jej sporo;)
Pozdrawiam Was
jesiennie,
życząc duużo optymizmu,
również sobie:)




Polecam już nie tobie pierwszej, ale w moim przypadku zadziałało. Wymoczenie w mieszance odrobiny wody i odżywki do włosów działa. Wypróbuj! Może na tą zgrzebność też zadziała :) i narzuta będzie mimo wszystko fajna, bo innego pomysłu jakoś nie mam :/
OdpowiedzUsuńA moze by tak poncho z kwadratow na zime, wygodne i cieple,pozdrawiam, ania
OdpowiedzUsuńMoże dywanik, na zimę pod nóżki przy ulubionym fotelu rozgrzeje w razie potrzeby można złożyć i przykryć stópki :) Pozdrawiam Aga
OdpowiedzUsuń