Robiłam ją bardzo długo, ale niespiesznie,
pomalutku, pomiędzy jedną robótką a inną.
Zmieniała się aura na dworze,
od sierpniowego upału po listopadowy śnieg:)
od sierpniowego upału po listopadowy śnieg:)
Zmieniała się kolorystyka, oraz układ kwiatów,
zwłaszcza na dole, w półkolu.
Zużyłam na nią również więcej bawełny niż
się spodziewałam, bo aż 70 dkg.
Nie prezentuję jej na oknie, bo mam po prostu jedynie światło południowe ,
czyli nic by nie było widać a i moje okna proszą się o wymianę.
Dlatego taka abstrakcyjna kompozycja na krześle:)
Oczywiście moja koteczka nie mogła
sobie odpuścić sesji i tym razem:)
Dane techniczne:
- włóczka: bawełna merceryzowana
- waga: 70 dkg
- szerokość: 150 cm
- wysokość: od 55 do 80 cm








Przepiękna firanka!! Może uda mi się kieeeedyś taką sobie wydziergać:) bardzo lubię mnogość kolorów w domku:) Pozdrawiam!:)
OdpowiedzUsuńDech zapiera jak pięknie to zrobiłaś Krysiu. I te kolory, i to wykonanie i jak to misternie połączyłaś...Nie wiem co bardziej podziwiać: wyczucie koloru, pracowitość czy cierpliwość, wiec podziwiam wszystko. Efekty Twojej pracy najbardziej.
OdpowiedzUsuńPiekna i taka dlikatna jak wiosenna mgielka,pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCudowna, podziwiam!!!
OdpowiedzUsuńWowwwwwwwww!!!
OdpowiedzUsuń<3<3<3
OdpowiedzUsuńRobi Pani takie na zamowienie ??
OdpowiedzUsuń