Po perypetiach z językiem, czy też gwarą śląską,
wracam do polskiego:)
Głównie z obawy, aby czytelniczki z innych rejonów Polski
nie zasiedziały się za długo w "dykcjonorzu",
zamiast we włóczkach:))
Teraz bardzo szybko muszę zrobić
"na wczoraj" troszkę kwiatków.
Szydełkuję je z mięciutkiej bawełny,
między innymi z Cotton Fun
oraz
Cotton Quick ze sklepu
Ta pierwsza, u mnie czerwona, pomarańczowa oraz morska
Fun jest matowa
i ciut grubsza od Quick.
Druga czyli żółta i szafirowa jest bawełną merceryzowaną,
lekko perłowa, bardzo dobrej jakości.
U Karoliny w sklepiku znajdziecie wiele odmian kordonków i bawełny,
między innymi cieniowane,wielokolorowe, a ceny są bardzo przystępne:)
Niebawem pokażę inne wersje
i inne kwiatki:)








Witam serdecznie... jak to dobrze znać języki... hahaha... ale czytać po naszemu i dla mnie jest trudno, choć całe życie tu spędziłam;-))) Krysiu, Twoje szydełkowe kwiatki są urocze... jak już pisalam, niestety jakoś szydelko mnie nie kręci, za to na drutach jeszcze coś tam zrobię! Pozdrawiam równie pracowicie (decu), Gabrysia.
OdpowiedzUsuńKrysiu u Ciebie zawsze tak pozytywnie, pięknie, mięciutko i kolorowo!
OdpowiedzUsuńLada dzień będę mogła już rozmawiać :-)*
Ależ piękne kolory tych włóczek... Cudne... Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńO Krysiu! Cuda! No i te Twoje włóczki! A jakie na tej stronie są, to dalszy zawrót głowy!
OdpowiedzUsuń