Miałam w domu bardzo ciekawą, cienką wełenkę.
Ponieważ chwilowo z powodów prozaicznych nie mogę dokupić nowych motków,
by skończyć zaczęte prace,
(jak np ta różowa chusta- szal) ,
w ramach relaksu :) powstała kolejna chusta robiona metodą
Entrelac.
Niestety, jakieś dziwne
światło
padło na zdjęcia, bo tylko częściowo oddają one kolor.
Włóczka jest raczej gładka, ale z włoskiem jak to u wełny,
więc piksele skaczą sobie dowolnie po kratkach:)
Realne kolory to piękne , ciemne wrzosy i przekwitłe osty,
nieco szafiru wieczornego nieba, szarości mgieł, brązu spadających już liści ,
zieleni pozostałych na łąkach traw czyli ewidentna jesień.
Kolory nie są jednolite, przenikają się wzajemnie, błyszczą delikatnie,
inaczej wyglądają w świetle- może nawet lepiej niż w dzień:)
Jestem na finiszu, wykańczam brzeg, nieco nietypowo dla tych chust.
Mam nadzieję, że o tym niebawem napiszę;)



Prawdziwe cudo. Prawda,że jesień jest bajkowo piękna. Ciekawa jestem wykończenia tej chusty. Ivaszka
OdpowiedzUsuńAle super :)) Entelac z cieniowanej włóczki odkrywa, co w niej najlepsze :))
OdpowiedzUsuńSuper ! strasznie mi się podoba :):):) i kolory i wzór :)
OdpowiedzUsuńFantastyczna chusta. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękna! A kolorki ma jak marzenie...
OdpowiedzUsuńŚliczna:))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Dzięki babeczki:))
OdpowiedzUsuńJak wykończę ten brzeg, i zblokuję, będzie do wzięcia:)
śliczna.:)
OdpowiedzUsuńWpadłam zobaczyć co dobrego u Ciebie Krysiu i widzę, że niezmiennie cuda tworzysz:)
OdpowiedzUsuńMoje kolorki! Fenomenalnie wyszło :)
Witaj, Krysiu,
OdpowiedzUsuńjak zwsze piekna chusta, a kolory po prostu przepiekne, apozdrawiam, ania
przepiękna! :) pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń