Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

środa, 23 maja 2012

Listonosz zawsze puka dwa razy...zwłaszcza z alpaką:)

Dziś przyszła zamówiona przez Madzię cudowna wełna, prawdziwa alpaka z Peru:))
Przyznam, że urzekła mnie bardzo, mimo iż cieniutka.
Jak widzicie, złapałam za szydełko i próbki do akceptacji są gotowe.



Oj, będzie się działo:)) przez jakiś miesiąc, bo tyle wymaga praca nad narzutą.
Wełna ta jest cudownie miękka, przytulna, w miarę roboty rozwijają się delikatnie puchate włoski...
Zresztą same popatrzcie:)


A w międzyczasie będę realizować te mniejsze, czekające w kolejce projekty.
Oj zakręcona jestem bardzo w tym maju:)) w kolorze bzu, świeżych liści, młodej zieleni i kwiatów akacji, które mam za oknem.
Buziaki dla Was i słonka , słonka, słonka!

niedziela, 20 maja 2012

Napadło mnie na relaks od szydełka....:)

Czyli co się robi, gdy coś człowieka znudzi....


Mam tylko pytanie do wprawnych dziewiarek:
jak zblokuję dzianinkę, to o ile ona się powiększy?
( może być "Pi razy oko":)
Bo jestem w kropce i nie wiem, ile jeszcze dorobić, by chusta była taka jak chcę:))

Na okrasę roboczego posta zdjęcie mojej zmęczonej maturzystki i tancerki (sezon mażoretkowy w pełni:)
z naszym domowym kociakiem "przytulakiem- odstresowywaczem":)


Buziaki dla Was!

sobota, 19 maja 2012

Czasem i ja coś uszyję:)

Miało ich nie być, bo nie bardzo wierzyłam w swoje możliwości krawieckie:(
Ale Klient Nasz Pan!
Powstały jako pierwsze moje patchworki szyte, w życiu:)))


Wiecie, że patchworki mogę oglądać bez końca, czyli nałóg, niegroźny, kolorowy, nieco szalony:)
Możliwe, że właśnie zaczyna się moja przygoda z szytymi kiltami i narzutami:)...
Te woreczki są duże, ok 30x40 cm.
Zamówione do narzuty morskiej i wiosennej, na spoooooro lawendy, co by ich mole nie podgryzły, bo są z wełenek dość drogich.
Nie powiem, że nie szyłam długo. Ale co nieco pamiętam z szycia mamy, np to, że trzeba obrzucić brzegi i rozprasować szwy:)
Początkowo przyszyłam włóczkowe kwadraty na maszynie, ale fatalnie to wyglądało.
Sprułam więc, na wilgotno przeprasowałam włóczkę, by pozbyć się jej sprężystości i przyszyłam jakby fastrygując, w rękach.


A na koniec moja Sarenka, śpi na siedząco i się śmieje, lub nasłuchuje, co się dzieje za oknem.



Dobrej soboty dla Was:)

czwartek, 17 maja 2012

Pled i poduszka "Sawanna" z afrykańskich kwiatów:)

"Utkałam" jakiś czas temu, dość długo to trwało z przerwami, ale jestem zadowolona.
Było sporo szydełkowania ale i sporo szycia.



Muszę przyznać, że ten wzór jest pracochłonny bardziej niż normalne kwadraty, cokolwiek bym w nich nie zamknęła.
Ale chyba warto.



Kolory i włóczkę- szlachetne wełenki wybrała Ola:)
Ja dałam nazwę- Sawanna:)


Tu strona lewa;



Pled składa się z 100 szydełkowych kwiatów,
poduszka z około 32, niestety nie zanotowałam dokładnie:(.

Pozdrawiam pochmurnie i słonecznie, czyli totalny misz-masz za oknem:)

środa, 16 maja 2012

Słodka, pastelowa poduszka szydełkowa:)

Nie miałam pomysłu na poduszkę...lub inaczej, natłok spraw i myśli nie pozwalał przebić się tej właściwej.
Ale w myśl zasad, że "najlepsze są proste rozwiązania", oraz "im mniej tym lepiej":) szybko powstała ta podusia.


Ponieważ już bardzo długo żyję wg maksymy, że nie lubię marnować włóczki ani swojej pracy, kwadracik z błękitem wmontowałam w tył poduszki:)


Jednocześnie dziękuję Wam z wszystkie podpowiedzi:).
To zawsze są cenne informacje, co się komu podoba, co jest na czasie:)
Mam włóczki na tyle, że chyba powstaną do kompletu inne, ale o tym sza:) na razie.
Ta poduszka miała być zapinana na zatrzaski plastikowe, ale może znajdę jakieś ładne guziczki:)


Dane;
-włóczka; akryl Kotek(biała), i akryl pastelowy
-wymiary; 38 x 38 cm, spokojnie wchodzi podusia 40 x 40 cm.

Podusia jest do wzięcia od zaraz:).

Buziaki pochmurne nieco dla Was i do następnej poduchy:)!

niedziela, 13 maja 2012

Pewna Kasia ma dwa przody:))



Tak tak, to nie żart:)
Bardzo zdolna Kasieńka zamówiła u mnie same przody, pewnie do poduszek je wykorzysta...
do pewnej werandy:)
Polecam do Niej zaglądać, szyje piękne torby z filcu i bawełny... i nie tylko torby:)

Nasze przody mają 50 x 50 cm, każdy po 16 kwadratów, ważą razem 20 dkg.
Miało być soczyście i radośnie... i chyba jest.
Starałam się, by obie połówki były podobne.



Słonecznego tygodnia Wam życzę:)
Kociaki i Sarenka pozdrawiają też:))

sobota, 12 maja 2012

Ktoś w nocy nie śpi, by w dzień mógł spać ktoś:)

Migawki z życia kociaków Ciciuka, Lali i Sarenki:)
Taki mamy dziś nastrój;



Tu nocny towarzysz życia blog(k)owego;


I dzienna towarzyszka;



I małe, białe, szybkie coś:) czyli Lala w popłochu.

Tu już samo uczucie futrzaste:)




Do miłego!:)





czwartek, 10 maja 2012

Nie mam "pomysła" :(

Mam taką fajną włóczkę, cieniowana, w kolorach bieli, pudrowego różu i błękitu.


I wymyśliłam sobie, by zrobić takie kółeczka na białym tle a potem poduchę lub kocyk.
Ale jakoś wydaje się mdło, próbowałam dodać błękitu, potem może różu...


Tył próbowałam zacząć na przemian przeplatając białe okrążenia z cieniowanymi.
A może Wy macie "pomysła" na ten melanż?


Jakoś nie wychodzą mi ostatnio żadne moje projekty, jedynie realizuję pomału zamówione.
Dziękuję, że mnie inspirujecie w komentarzach, jak np. w poprzednim poście- poduchy "greckie" lub "z Rodos":))
Faktycznie, pasowałyby do takich wnętrz.

Dobrego wieczoru dla Was:)

środa, 9 maja 2012

Trzy poduszki szydełkowe, niebiańskie...three heavenly, crocheted pillows...czyli uczymy się angielskiego:)

Te poduchy są w drodze:) a my z córką szlifujemy angielski, jutro matury cd:)



Tzn, córka bardziej szlifuje, bo radzi sobie całkiem dobrze, ja umiem małe co nieco..:)
Wasze kciuki na matmie się przydały, dziękujemy!!!!:)


Lalunia w rui, nie odpuściła białym poduchom, w myśl zasady;
"Podobne przyciąga podobne" lub jak kto woli,
"Ciągnie swój do swego":)



I na koniec zagadka dla spostrzegawczych; poduchy różnią się między sobą, czym?
Cdn.

poniedziałek, 7 maja 2012

Poduszka szydełkowa do wiosennej narzuty:)

Ta narzuta wiosenna chyba najbardziej Wam się spodobała, sądząc po statystyce i ilości Waszych wejśc:)
W komplecie była poducha okrągła a teraz doszyłam guziki do patchworkowej.







Włóczka; wełna z akrylem i sam akryl.
Waga; 20 dkg.
Wymiar; 45x45cm.

Tym razem w roli modelki Sarenka, pilnie obserwuje, czy dobre zdjęcia robiłam:)
Kolory nieco  cieplejsze w tej podusi, a to ze względu na inne ustawienia monitora- padł mi komp, niestety i w laptoku teraz działam.
Cdn :)

niedziela, 6 maja 2012

Dwie poduszki do morskiej narzuty:)

W grudniu zrobiłam morską narzutę, o TU:), potem poduchy do niej.




I tak czekały, bo miałam wszyc tylko zatrzaski, ale w szufladzie leżały śliczne, drewniane- bambusowe guziczki, które Ola dokupiła do nich.
Jednak ostatnio uznałam, że guziczki dodadzą im uroku.


Jedna poducha to patchwork kwiatowy, druga to fale:)



Włóczka; Bergere de France, wełna z akrylem, polecam, jest mięciutka i szlachetna w dotyku(jeden minus-dośc droga).
Waga; 22 dkg i 16 dkg.

Niebawem poduch szydełkowych ciąg dalszy:)

Z całego serca Wam kochane dziękujemy za wsparcie dla maturzystki:)- bardzo się przyda, zwłaszcza na matmie, bo to dusza nie ścisła, tylko ściśle artystyczna:)


sobota, 5 maja 2012

Nic nowego...na razie, bo matura:)

Pracuję na zwolnionych obrotach, a raczej wykańczam po kolei wszystko co zaczęte i odłożone czekało długo.
U mojej córki zaczęła się matura- więc trzymąc kciuki ciężko szydełkowac:)
A serio, podsyłacie mi nadal, miłe moje, inspiracje na narzuty- za co dziękuję.
Ostatnio zakręcona na punkcie włóczek- "ziomalka" Inka przysłała mi linka, o TU:)



I pomalutku zrobiłam z ciekawości coś podobnego.
Nie zwracajcie uwagi na kolory- złapałam jakie były pod ręką:)

Mnie kojarzy się z pajęczynką, a Wam?