Nie miałam pomysłu na poduszkę...lub inaczej, natłok spraw i myśli nie pozwalał przebić się tej właściwej.
Ale w myśl zasad, że "najlepsze są proste rozwiązania", oraz "im mniej tym lepiej":) szybko powstała ta podusia.
Ponieważ już bardzo długo żyję wg maksymy, że nie lubię marnować włóczki ani swojej pracy, kwadracik z błękitem wmontowałam w tył poduszki:)
Jednocześnie dziękuję Wam z wszystkie podpowiedzi:).
To zawsze są cenne informacje, co się komu podoba, co jest na czasie:)
Mam włóczki na tyle, że chyba powstaną do kompletu inne, ale o tym sza:) na razie.
Ta poduszka miała być zapinana na zatrzaski plastikowe, ale może znajdę jakieś ładne guziczki:)
Dane;
-włóczka; akryl Kotek(biała), i akryl pastelowy
-wymiary; 38 x 38 cm, spokojnie wchodzi podusia 40 x 40 cm.
Podusia jest do wzięcia od zaraz:).
Buziaki pochmurne nieco dla Was i do następnej poduchy:)!



Wspaniała podusia ja zawsze zachwycam sie twoimi robótkami :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
pięknie wyszły te wystające łączenia kwadratów na przodzie... zakochuję się w tych poduszkach i pastelowych i soczystych... ahhhhhhh :))))
OdpowiedzUsuńbardzo delikatna podusia...przyjemna i mila i ladna...pozdrawiam ania
OdpowiedzUsuń