Śnieg przykrył u mnie szarość dnia codziennego, więc nie mogło zabraknąć śnieżnej czapy na blogu:)
Zrobiłam ją z bardzo grubej włóczki o nieregularnym splocie, ze srebrną nitką.
Nie wiem skąd mam tą włóczkę, ale jest niesamowicie miękka i taka perłowa.
Dołożyłam moherku miękkiego, by nadać jeszcze większej puszystości.
Wrobiłam tym razem tylko jeden duży warkocz w ściągacz.
Czapa jest duża, miękka i rozciągliwa.
Zostało mi trochę włóczki i teraz mam dylemat, dorobić mały golfik, czy kombinowane rękawiczki?
Oczywiście czapa szuka właściciela:)
A w następnym poście będzie o:
turkusach, brązach, melanżach- stąd zdjęcie broszki jako zapowiedź;)



Piękna czapeczka :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Piękna i widać,że milutka:)
OdpowiedzUsuńCzy ta piękna czapa jest do kupienia? :)
OdpowiedzUsuńOj... Bardzo mi się podoba :-) Pozdrawiam
Tak Olu, napisz do mnie na mail:)
OdpowiedzUsuńJest rewelacyjna!!!!
OdpowiedzUsuńJest rewelacyjna!!!!
OdpowiedzUsuńkrolowa sniegu bedzie zadowolona z czapki :-)
OdpowiedzUsuń