Migawki z życia kociaków Ciciuka, Lali i Sarenki:)
Taki mamy dziś nastrój;
Tu nocny towarzysz życia blog(k)owego;
I dzienna towarzyszka;
I małe, białe, szybkie coś:) czyli Lala w popłochu.
Tu już samo uczucie futrzaste:)
Do miłego!:)









Żeby moje przyszłe koty były takie wiecznie śpiące... ;)
OdpowiedzUsuńCo byśmy zrobili bez tych naszych zwierzątek :)) Tak to można żyć pańcia zrobiła śliczny kocyk to nie może się marnować :))
OdpowiedzUsuńKOCHANE FUTRZAKI:))
OdpowiedzUsuńSłodkie są Twoje zwierzaczki:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie na Candy http://domowezaciszepetronelki.blogspot.com/2012/05/pierwsze-candy.html
No tak widok śpiącego kota jest fantastyczny, mogę się wpatrywać godzinami. Mam okazję, bo moja kotka śpi przez 7/8 dnia, z zegarkiem w ręku:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam, kiedy kot śpi w takiej pozycji jak na tym pierwszym zdjęciu :D
OdpowiedzUsuń