Mam taką fajną włóczkę, cieniowana, w kolorach bieli, pudrowego różu i błękitu.
I wymyśliłam sobie, by zrobić takie kółeczka na białym tle a potem poduchę lub kocyk.
Ale jakoś wydaje się mdło, próbowałam dodać błękitu, potem może różu...
Tył próbowałam zacząć na przemian przeplatając białe okrążenia z cieniowanymi.
A może Wy macie "pomysła" na ten melanż?
Jakoś nie wychodzą mi ostatnio żadne moje projekty, jedynie realizuję pomału zamówione.
Dziękuję, że mnie inspirujecie w komentarzach, jak np. w poprzednim poście- poduchy "greckie" lub "z Rodos":))
Faktycznie, pasowałyby do takich wnętrz.
Dobrego wieczoru dla Was:)



A jeśli by wzbogacić turkusem? Albo fioletem takim intensywniejszym, albo zburzyć miętą... Nie wiem ;)))
OdpowiedzUsuńAle jestem zachwycona tym, co robisz, a jak angielski poszedł, jak, jak...
A może szarość... Napisałam w poprzednim komentarzu (a może padł w "spam"), że turkus, albo fiolet, ale teraz jeszcze szarość - nie wiem czemu mi przyszła i zaplątała się - to dodaję ;)))
OdpowiedzUsuńMaryś, dzięki za pomysła:))ale chyba zostanę przy delikatnym różu:)
OdpowiedzUsuńAngielski po japońsku, jak-tako:))
Będzie dobrze, czekamy na wyniki w czerwcu.
Buziaki!
K.
Mnie tam podoba się na przemian - rząd melanż, rząd biały...
OdpowiedzUsuńJa spróbowałabym granatu dodać dla ożywienia całości lub zdecydowanego niebieskiego np. do połączenia kwadratów.
OdpowiedzUsuńpiękne są własnie takie ;-)) cudne, pastelowe uściski Krysiu :-))
OdpowiedzUsuńA mnie się to "mydło" bardzo podoba takie subtelne pastele
OdpowiedzUsuńA może po prostu zamiast białego dodać bardziej intensywne kolory niebieskiego i różu. Ten kwadrat z niebieską otoczką bardzo fajnie wygląda :)
OdpowiedzUsuńidealne dla jakiejś malej królewny :)
OdpowiedzUsuńJa też głosuję za kwadratem z niebieskim :) A tył - trochę za dużo tam już się dzieje. Od środka zrobiła bym biało, a pod koniec jeden melanż, za nim jeden niebieski i na koniec znowu biały. Bo ten melanż w większym skupieniu bardzo "rozprasza" ;) A w minimalistycznej wersji to takie "Landrynki Śmietankowe" (apropo's nazywania ;)
OdpowiedzUsuńMoże jakieś przestrzenne kwiatki były by interesujące z tej włóczki, na jednolitym kolorystycznie tle. Ta płaska łaciatość jakaś nijaka faktycznie. Tak to jest z cieniowanymi, trzeba wielu prób by znaleźć optymalną wersję. Pozdrawiam *_*
OdpowiedzUsuńDzięki dziewczęta!:)
OdpowiedzUsuńMam już swoją opcję, ale najchętniej bym zrobiła każdą z Waszych wersji, :)
Pozdrawiam dziś deszczowo.
A mi się podoba - nie mdłe tylko subtelne a im więcej bieli tym lepiej:D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam