Dziś zaczął się nasz historyczny Wielki Wyścig Kolarski:)
Nie będę Was ponownie zanudzac, że pamiętam czasy Szozdy i Szurkowskiego i jakie temu towarzyszyły emocje w każdej rodzinie w PRL-u:).
Jak to się wychodziło z bijącym sercem na trasę przejazdu, gdy akurat peleton miał wytyczoną przez nasze miasto:)!
A ja tak się zakręciłam nadrabianiem zaległości, że zupełnie zapomniałam o dzisiejszym Wyścigu.
Ale popatrzcie, jak się to zbiegło, że moje 4 koła, prawie tak duże jak rowerowe, połączyłam w okrągłe poduchy.
Niestety z braku tak dużej poduszki- wkładu musicie zadowolic się zdjęciami na płasko:)
Ale Monika, która zamówiła u mnie poduchy- zajrzyjcie do tej artystki koniecznie:))
na pewno zrobi piękniejsze, już zaaranżowane użytkowo, fotki niż ja;)
Dane techniczne;
-średnica; 50cm
-waga obu; ok 40 dkg
-włóczka ; akryl "Kotek",
-zapinane na 4 zatrzaski plastikowe.
Do następnego posta mili moi;),
będzie kontynuacja czerwonego, już raczej w barwach narodowych, o tu maleńka zajawka:




przesliczne - takie marine kolorki idealne na lato :P
OdpowiedzUsuńfajne kola w fajnej kolorystyce..pozdrawiam ania
OdpowiedzUsuńUwielbima te 3 kolory razem i rower naturalnie, wiec jestem zachwycona - bez dwóch zdań!!!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam:)