Córka pyta mnie;
Mamo, zrobiłaś już zdjęcia liliom urodzinowym?
No fakt, nie zrobiłam, rozwijają się w ekpresowym tempie i żeby tak śladu nie zostawić?
A zdjęcie to jednak miła pamiątka na dowód miłości dziecka;)
No to zrobiłam dziś, do tego dodałam troszkę mojego codziennego, domowego różu, który bardzo lubię.
No cóż haft, koronki, kwiaty, koraliki, chodniczek...nawet kosmetyki wybieram często w tym kolorze:)
Ale zaraz Was uspokajam, nie ciągle, zmienia mi się w zależności od pory roku itp.
A co u mnie na szydełku, pytacie?
No sporo! Wczoraj połączyłam kolejny kocyk w całość, jeszcze z nitkami:)
W międzyczasie robią się kwiatki z alpaki, kwadraciki, papućki, kwiatki ozdobne i tak wkoło:)
Do zobaczenia przy okazji innego koloru:)
Ps. Denerwuję się, bo czekamy na wyniki rekrutacji na studia córki...to tak na marginesie:)
i nawet nie wiedziałam, że dziś piątek i 13! ale to akurat nie jest problem dla mnie;))




super kocyk jak zwykle.;) ja tez lubie róż.:) latem sam zima w połączeniu z szarością i brązem.:)
OdpowiedzUsuńPowodzenia w rekrutacji.;)
Piękne lilijki ;) Spóźnione życzenia urodzinowe, oby szydełko śmigało, a nici nigdy się nie plątały ;) No i żeby córka się bez problemów dostała na wymarzony kierunek :)
OdpowiedzUsuńTeż lubię róż :))) Powodzenia w rekrutacji dla córki, a dla Ciebie - serdeczności najszczersze i życzenia najlepsze :)
OdpowiedzUsuńMówiłam, że przegapię?:)
OdpowiedzUsuńKochan, wszystkiego, co najlepsze, radosne i satysfakcjonujące, a do tego zdrowia, pieniążków i żadnych zmartwień :))) Ściskam mocno i ślę moc buziaków :)))