No i się zaczęło:)
Ruszyły światowe igrzyska letnie, w wielkim londyńskim stylu!
Z rozmachem ale i polotem, z historią Wielkiej Brytanii oraz z ich produktami eksportowymi, jak literatura, przemysł, muzyka, bajki dla dzieci czy James Bond:)
Mike Oldfield na żywo, czy Paul McCartney...to duże przeżycie.
Zielone wzgórze, na którym zebrały się flagi 204 krajów świata, do złudzenia przypominające nasz
Kopiec Kościuszki w Krakowie...:) też pozostanie na długo w pamięci:)
Było pięknie, mrocznie, ciekawie i wzruszająco...bo przecież wszyscy należymy do globalnej wioski:)
Nasza dryżyna prezentowała się wspaniale, elegancko i narodowo!
Dziewczęta w sukienkach jak malowane:), czerwone maki, układem nawiązującym do naszej flagi, po prostu cudownie!
Czyli trzymajmy kciuki i do boju POLSKO!
A ja skromniutko, tylko w kolorze traw zielonych Wysp Brytyjskich zrobiłam 2/3 chusty z moheru.
To taki wzór, co go mogę robic z zamkniętymi oczami, więc po prostu musiałam zasiąśc w fotelu teatralnym świata- Pierwszego Olimpijskiego Wieczoru:)
PS.
Doniesienie z ostatniej chwili- już mamy pierwszy medal!
Srebro wywalczyła w strzelectwie Sylwia Bogacka,
brawo!!!

cudowny kolorek :)
OdpowiedzUsuńTa zieleń jest piękna :) Serdecznie pozdrawiam zdolną kobietke.
OdpowiedzUsuńPiękny kolor!
OdpowiedzUsuńMoje pierwsze skojarzenie to też Kopiec Kosciuszki, z korzyścią na nasz narodowy. Pięknie odnowiony, ostatnio byłam chyba 4 lata temu.
OdpowiedzUsuń