Mam wiele prac nieskończonych z zeszłego roku.
Część już wykończyłam, ale czekają w kolejce do zdjęć i dobrego światła;)
Najbardziej jednak jestem dumna z upolowanej ostatnio odrobinki wełenki czesankowej, w błękitno-zielonych melanżach, "natentychmiast":)zrobiłam czapkę i mitenki, tylko zszyć:))
I inne prace;
-narzuta biała:
- narzuta kremowa;
- fioletowa chusta i biały szal;
-zielona-oliwkowa chusta(już skończona w międzyczasie świątecznym:)i do wzięcia od zaraz:))
- szafirowa chusta;
- turkusowa chusta;
-chusta malinowo-kremowa;
-chusta turkusowo-śmietankowa;
-chusta szaroziemna;)(brakło pięknej włóczki-alpaki)- na kolażu ten najciemniejszy szary;
- szal wełniany kiwi;
- poduszka pastelowa;
- getry szaro-czarno-biało-srebrne;
i parę innych, których nie uwieczniłam:)
Mam nadzieje, że szybko będę mogła Wam pokazać gotowce:))
Dziękuję za miłe komentarze, nie wiedziałam, że tak wiele osób do mnie zagląda:))
Buziaki wesołe-karnawałowe dla Was:))














No cuda prawdziwe. Kolory cudne, włóczki też. Aż mi się się zrobiło weselej, jak tu do Ciebie zajrzałam:)
OdpowiedzUsuńNoo - masz co robić, trochę do dokończenia jest. Kończ, bo wszystko zapowiada się fajnie. Ale ja rozumiem - też zaczynam kilka rzeczy, potem odkładam przekładam, czasem pruję. Obiecałam sobie, że nigdy więcej, nie zacznę więcej niż 2 rzeczy, bo ciężko się wraca do raz odłożonego, przynajmniej mi.
OdpowiedzUsuńKrysiu, Twoje prace są przepiękne !
OdpowiedzUsuńNawet nie wiadomo, co komentować, bo wszystko takie śliczne i soczyste! Malinki z kremem i kiwi - to chyba najbardziej wpadło mi w oko :)
OdpowiedzUsuńta wełna melażnowa poprostu genialna, i piękne te mitenki z czapeczka.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
O jeny ile wszystkiego pięknego,pracowita z Ciebie dziewczyna bardzo-tyle rzeczy na raz!!...pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMałgosia