Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

sobota, 7 stycznia 2012

Nieskończoność:)

Mam wiele prac nieskończonych z zeszłego roku.
Część już wykończyłam, ale czekają w kolejce do zdjęć i dobrego światła;)

Najbardziej jednak jestem dumna z upolowanej ostatnio odrobinki wełenki czesankowej, w błękitno-zielonych melanżach, "natentychmiast":)zrobiłam czapkę i mitenki, tylko zszyć:))



I inne prace;
-narzuta biała:

- narzuta kremowa;

- fioletowa chusta i biały szal;

-zielona-oliwkowa chusta(już skończona w międzyczasie świątecznym:)i do wzięcia od zaraz:))

- szafirowa chusta;

- turkusowa chusta;

-chusta malinowo-kremowa;

-chusta turkusowo-śmietankowa;

-chusta szaroziemna;)(brakło pięknej włóczki-alpaki)- na kolażu ten najciemniejszy szary;

- szal wełniany kiwi;

- poduszka pastelowa;

- getry szaro-czarno-biało-srebrne;

i parę innych, których nie uwieczniłam:)

Mam nadzieje, że szybko będę mogła Wam pokazać gotowce:))

Dziękuję za miłe komentarze, nie wiedziałam, że tak wiele osób do mnie zagląda:))
Buziaki wesołe-karnawałowe dla Was:))

6 komentarzy:

  1. No cuda prawdziwe. Kolory cudne, włóczki też. Aż mi się się zrobiło weselej, jak tu do Ciebie zajrzałam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Noo - masz co robić, trochę do dokończenia jest. Kończ, bo wszystko zapowiada się fajnie. Ale ja rozumiem - też zaczynam kilka rzeczy, potem odkładam przekładam, czasem pruję. Obiecałam sobie, że nigdy więcej, nie zacznę więcej niż 2 rzeczy, bo ciężko się wraca do raz odłożonego, przynajmniej mi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Krysiu, Twoje prace są przepiękne !

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet nie wiadomo, co komentować, bo wszystko takie śliczne i soczyste! Malinki z kremem i kiwi - to chyba najbardziej wpadło mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ta wełna melażnowa poprostu genialna, i piękne te mitenki z czapeczka.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. O jeny ile wszystkiego pięknego,pracowita z Ciebie dziewczyna bardzo-tyle rzeczy na raz!!...pozdrawiam

    Małgosia

    OdpowiedzUsuń