Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

środa, 18 stycznia 2012

Oranże i zielenie- terapia kolorami cd:)

Porobiłam wczoraj próbniki kwadratów, do zatwierdzenia:)


Moja córka dziś chyba tchnięta  insiracjami włóczkowymi, z "Biedronki" przyniosła czekoladę w kolorach oranżu i mandarynki:)




Nie mogłam się oprzeć, fotki mimo braku światła są, na moich codziennych podkładkach obiadowych:)
Dziękuję Wam za miłe komentarze i "zaglądnięcia", to bardzo motywuje do pracy:)
Oczywiście oprócz słodkich prób przekupstwa ciasteczkami, powidłami, włóczkami i kolorów samych w sobie:))

4 komentarze:

  1. Rzeczywiście, na to co za oknem to najlepsza terapia! Uwielbiam do Ciebie wpadać, właśnie ze względu na te kolory!
    Pozdrawiam:) Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. No cudne.... ale co ja czytam.. Ty siedzisz do rana z szydełkiem? Zazdroszeczę Ci ale i podziwiam. Mnie po paru godzinach bola juz palce :)

    Pozdrawiam. Dorota

    OdpowiedzUsuń
  3. Też bym się chciała "przyczepić" tego siedzenia do rana z szydełkiem, bo ja z kolei jestem jakaś dziwna i jak nie mam filmu przed sobą, to zasypiam nad szydełkiem szczególnie, jeśli znam schemat lub mało się w nim zmienia.
    Zastanawiam się, jak radzisz sobie z końcówkami nitek. Jakby nie było, to trochę ich jest nawet w jednym takim kwadracie.
    Prace cudowne!
    Pozdrawiam,
    Kasia.

    OdpowiedzUsuń