Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

sobota, 18 lutego 2012

Szydełkowy szal dla "Makowej panienki" i ...Dzień Kota:)

Jeszcze w Sylwestrową noc zaczęłam ten szal, z przeznaczeniem: może dla siebie? :)

Ale szybko było potrzebne "coś czerwonego":) więc szybko wyszło w świat:)




Tak szybko, że nie zdążyłam zmierzyć( długi bardzo:)) ani zważyć(około 20-25 dkg) go przed zapakowaniem.


Ale czy faktycznie wszystko musi być pod kontrolą i policzalne...nie:)
Powiem tylko, że włóczka to cienka wełenka chyba z niewielką domieszką, w bardzo czerwonym- makowym, pięknym kolorze, co mój aparat nieco przekłamuje.


A z zapomnianych spraw...Dzień Kota był wczoraj i z tej okazji moje kocie kłębuszki:) na swoim ulubionym ostatnio miejscu:)

Miłych i wesołych "Ostatków" dla Was:)

2 komentarze:

  1. Jaki piękny szal! Cudowny wręcz kolor! Czerwony to mój ulubiony :) Aż chciałoby się taki mieć w swojej szafie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo intensywna ta czerwień. Fajny pomysł z wzorem na brzegu, na pewno oryginalny.

    OdpowiedzUsuń