To chyba już uzależnienie:))od kolorów:).
Ale cieszą mnie Wasze komentarze, oraz to, że same wciągacie się w świat kolorowych "babcinych kwadracików" czyli patchworków szydełkowych.
A te są wczorajsze- z powodu chwilowego braku włóczek do innych projektów, skaczę z robótki na robótkę:)
Jak widzicie, ma być poduszka w totalnym misz-maszu:)
Chętnie też odpowiem na Wasze pytania z ostatniego postu.
Wybór włóczek :
zależy od Was, ale na początek doradzam włóczkę jednakowej grubości, ja najczęściej robię ok 300m/10 dkg.
Dobrze jest, by włóczka była jednego gatunku, czyli albo sam akryl, lub sama wełna(czy mieszanki) lub sama bawełna.
A to z tego powodu, by nie było problemu z praniem- trzeba wtedy bardzo delikatnymi środkami prać, w delikatnie ciepłej wodzie.
Czasem widzę w second-handach czyli "na szmatkach" śliczne pledy, ale niestety źle prane, bo tam gdzie wełna- sfilcowane, tam gdzie bawełna, workowate..:(.
A szkoda by było, by tyle Waszej pracy szło na marne.
Ja często robię z tego co mam w swoich zapasach, łączę wszystkie możliwe gatunki(wełna, akryl, bawełna, moher, a nawet czasem angorka).
Zdarzyły się też włóczki z odzysku, mieszane z nowymi.
Ale najczęściej jest to akryl, nic się z nim nie dzieje:)
Tło dobrze jest dać z nowej włóczki (np. Kotek), wtedy wszystko wygląda porządnie:)
Kolorowego, słonecznego tygodnia dla Was:)




piękny blog i super prace włożone w tym.Zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńhttp://agatucha123-agatuszka.blogspot.com/
cudowne, energetyczne kolory :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam tu wpadać i ładować akumulatory Twoimi energetycznymi kolorami. Wczorajsze niebieskości baaardzo mi się podobają, ale dzisiejsze wiosenne zestawienia to coś czego mi obecnie najbardziej potrzeba!!! Podziwiam Twoje tempo pracy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:) Ania
Pięknie dziękuję za odpowiedź !!!muszę pomyśleć nad włóczkami i może zapolować na zestawy włóczkowe na Alle.
OdpowiedzUsuńniefortunnie napisałam z innego maila..:-)
pozdrawiam!!!
Śliczne wiosenne kolorki :) pięknie :)
OdpowiedzUsuńale wiosna u Ciebie, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podobają kwadraciki i kolorki też są suuuper:)
OdpowiedzUsuńJa zrobiłam coś podobnego ,to jest moja pierwsza praca!!!
Muszę zaopatrzyć się w większą ilość włóczek:)
Pozdrawiam!!!
Faktycznie kolorów u Ciebie nie brakuje:)) Ślicznie wygląda ten misz-masz :) Pozdrawiam!!!
OdpowiedzUsuńPrawdziwa wiosna juz u Ciebie!
OdpowiedzUsuńjejku, ale śliczne wiosenkowe kolorki! :)
OdpowiedzUsuńNo i to jest to co lubie. Babcine czyli Granny Squere i to na dodatek w mojej ukochanej zieleni... cos takiego musi sie super prezentowac w przytulnej kuchni,kiedy za oknem deszcz lub snieg, albo wczesna wiosna lub nadchodzac jesien...marzenie:)
OdpowiedzUsuńale zywe kolorki. bedzie super po skonczeniu wygladac :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie dopasowałas te kolorki
OdpowiedzUsuńKrysiu droga a jak wygląda u Ciebie blokowanie? blokujesz wszystko czy nie? no i jakim systemem?
OdpowiedzUsuńŚwietne, bardzo wiosennie i energetyzująco.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko:)
Dzięki Pani też się wkręciłam w kwadraty ;) I robię pled! Nie ukrywam, że podglądam, patrzę i korzystam ze wskazówek co i jak robić :) Jestem dopiero na początku, ale dobrze się robi :) Mój pled też jest w kolorach energetycznych. To są takie Red bull'e tylko, że zdrowe dla całego organizmu :):)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Pieknie:)
OdpowiedzUsuńBig Mamo-
OdpowiedzUsuńnie blokuję niczego:)
bo sądzę, że takie szydełkowe, dość ciasno zrobione kwadraty mają swój urok)
Poza tym, wszywam nitki, więc one troszkę trzymją brzegi podobnie jak łączenie szydełkiem.
Ale wiem, że dziewczyny blokują i chyba raczej przed łączeniem każdy kwadracik.
Myślę też, że blokowanie ma sens jeśli narzuta na łączeniu jest ażurowa, bardziej plastyczna na łączeniach- czyli łączona w trakcie pracy , co kilka słupków.
optymistycznie! ;)))
OdpowiedzUsuń