Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

wtorek, 12 października 2010

10 srok...czyli proces twórczy - by zająć ręce:)












Zabrałam się wczoraj za mały, biały, bawełniany patchwork- i brakło mi na koronkę:(
Mam czekać.....na dostawę...no to czekam:
- zaczęta, smerfna czapka na drutach z melanżu wg "widzimisię":))
- wyrobiony, turkusowy moteczek moheru- oczywiście brakło na chustę:(-trzeba pokombinować z gładkim turkusem
- elementy z brązowej włóczki od Kasi:)- chusta będzie z frędzlami:)
- elementy z szarej- bo trzeba zobaczyć jak się ma w robocie:))
A dziś w tzw. międzyczasie koronka do czapki i broszka..do czapki.
Ale o tym jutro:)
Dobrej, spokojnej nocy dla Was.

3 komentarze:

  1. Az glupio sie przyznac przy Twoich umiejetnosciach, ale ja dopiero sie ucze szydelkowania (i to w moim wieku...;), wiec podziwiam te cuda z otwarta buzia i wielkimi oczyma.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Sabinko- jesteśmy w tym samym wieku:))- XXI
    Pozdrawiam serdecznie:)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  3. widzę że nie tylko ja robię czasem wiele rzeczy naraz ale chyba nie aż tyle co Ty, piękne rzeczy tworzysz delikatne, gustowne, piękne wrozy no i super dobrana kolorystyka :)

    OdpowiedzUsuń