Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

sobota, 16 października 2010

Patchworkowe poduszki i czas jesieni...







No, wkurzam się okropnie jak nie mam odpowiedniego światła do zdjęć.....czyli witamy w jesieni.
Kolory przekłamane, bo wspomagałam się już światłem z lampy.
Łączę aktualnie patchworkowe kwadraty - na 2 poduszki.
Z dwóch stron rozbielone w różu - drugie strony różne, z tego, co zostało po narzucie.
A ta czeka w swojej kolejce, na połączenie szydełkiem i mój lepszy nastrój- niż jesienny, pochmurny, deszczowy.

Dużo światła i słońca - jak widzę na blogach - potrzebne nam wszystkim od zaraz:)
- jak nie ma - gorąca czekolada:)
Do miłego:)blogowania następnego:)

PS:(.
Znacie prawo serii- czyli: "nieszczęścia chodzą ...stadami"?(według mnie)
- wczoraj stłukłam żarówkę w mojej ukochanej lampce do robótek,
- dziś córka - tancerka na występie skręciła nogę,
- a ja walczę z początkami anginy- propolisem, miodem, cytryną i czosnkiem.

Mam nadzieję, że wyczerpałam limit niemiłych zdarzeń na ten tydzień.

Buziaki dla Was.

3 komentarze:

  1. patchworki kolorowe i bardzo optymistyczne, a nieszczęścia czasem się zdarzają oby nie często i zapominać o nich najszybciej jak się da :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sliczne patchworki z moim najulubienszym wzorem (kwadraty lub kola uwielbiam:)
    a pech minie i znowu bedziesz miala dzula, spokojna faze, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. E tam! Co to za "stado" - patchwork słodki, ale angina - okropieństwo, zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń